Miało być o sidemout i jest …

 

Moim zdaniem sidemount jest najlepszym sposobem na nurkowanie . Z  pewnością super najlepszym sposobem będzie nurkowanie rebreatherowe sidemountowe, ale to jeszcze raczkuje. Wracając jednak do sidemount…

Mam kolegów,  którzy po kursie full cave (na sidemount) zupełnie nie przekonali się do sidemount.  Starałem się zrozumieć dlaczego.  Doszedłem do wniosku, że problem tkwił zarówno w źle skonfigurowanym sprzęcie jak i sposobie szkolenia.

Wykonałem pewien eksperyment na moim kursancie , który się powiódł.

Zrobiłem kurs sidemount (wersja podstawowa), gdzie zamiast 4 nurkowań zrobiliśmy 6, a potem jeszcze    trochę samodzielnie nurkował. Następnie zabrałem go na Bałtyk. Na pierwszym nurkowaniu dałem mu jedną butlę deco, a na drugim dwie.

Nastepnie wykonaliśmy jeszcze dwa nurkowania w morzu. Nurkowaliśmy z  łódzi  NITROX czyli wchodzenie i wychodzenie z wody przy pomocy windy. Żadnych problemów w czasie, przed, i po nurkowaniu nie było.

Kolejne nurkowania już z inną osobą wykonaliśmy na Bałtyku z pontonu. Fala czasami dochodziła do metra. Żadnych problemów poza choroba morską, w czasie , przed i po nurkowaniu nie było.

Taki z tego morał,  że  na Bałtyku można nurkować w tej konfiguracji.  Należy tylko się do tego dobrze przygotować.

Aby z przyjemnością nurkować w sidemount najważniejszy jest kurs podstawowy. Nie radzę patrzeć na cenę. Dobry instruktor będzie sie cenił, ale dobre podstawy zaowocują przy kolejnych kursach. Polecam wybrać kurs tam,  gdzie instruktor:

–       nurkuje na butlach, na których się pływa czyli pojemność 11,1l ( a nie 7l lub 8l z zaworem fasera – bo nie nadają się do nurkowania sidemount),

–       sam nurkuje w sidemount, a nie tylko robi kursy,

–       potrafi nurkować w butlach stalowych i butlach aluminiowych,

Kurs sidemount to bardzo ciekawy kurs pod warunkiem, że osoba która szkoli, wie co robi. 🙂

Po pierwsze  – dopasowanie sprzętu. To jedna z najważniejszych czynności  i zazwyczaj na kursie należy poświęcić na to kilka godzin – przy razorze (razora uważam jak na razie za najlepszy system), przy innych modelach sidemount – jeszcze dłużej.

Kolejna sprawa w sprzęcie to worek . Najlepszy  według mnie i niestety najdroższy jest worek trójkątny- razor, fajny jest tez hollis sms 50 i dodatkowo w gratisie dostajemy uprzęże do butli. Ale o tym następnym razem…

Kolejną kwestią jest konfiguracja automatów. Widziałem na prawdę wiele różnych kombinacji czasem tak zaskakujących, że zastanawiam się nad ich fotografowaniem i publikacją 😉 Zasadniczo konfiguracja jest prosta, ale jednak nie wszystkim wychodzi prawidłowo. Podobnie jest z konfiguracją balastu , latarek i butli. To co czasami obserwuję u nurków pozostawia wiele do życzenia, ale temu tematowi poświecę czas w kolejnych publikacjach.

Nurkowanie sidemountowe techniczne to kolejne ciekawe zagadnienie.  Sidemount to trochę innych sposób nurkowania niż w twinie, wobec czego ułożenie  stage takie samo jak w nurkowaniu z twinem odpada. Podobnie  rzecz się ma konfiguracją automatów przy stage. Moim zdaniem w tym jedynym wypadku apeksy są niezastąpione.

Nurkowanie techniczne na sidemount jest łatwiejsze i przyjemniejsze niż w twinie. Daje też więcej możliwości, choć na początku wymaga trochę więcej pracy, co w późniejszym czasie na pewno zaprocentuje.

Jeśli chodzi natomiast o siedmountowe warsztaty lub intro , zwróciłbym uwagę na następujące elementy:

–       nie wchodźcie do wody w niedopasowanym do Was sprzęcie, zrazicie się tylko  i z pewnością nie poczujecie komfortu jaki daje ten sposób nurkowania,

–       nie wchodźcie do wody bez pełnego  kompletu sprzętu ani z jedną butlą,

–       nie wchodźcie do wody z butlami 8l z zaworem faser, bo jeśli ktoś oferuje Wam takie butle na intro to znaczy, że chce od Was wyciągnąć kasę , a nie pokazać na czym polega sidemount

–       nie wchodźcie do wody kiedy jest więcej niż dwóch kursantów na jednego instruktora. Przy pierwszym nurkowaniu na basenie czy jeziorze nie będzie w stanie ogarnąć większej liczby osób.

–       Najlepiej pierwsze wejście do wody w sidemount wykonać  tam gdzie jest twarde dno i dobra wizura.

 

Na dziś to tyle. Jak zawsze najważniejsze są podstawy 🙂

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Miało być o sidemount będzie o „światłości”

… Miałem napisać o Siedmount i nurkowaniu na Bałtyku, szczególnie o nurkowaniach dekompresyjnych sidemountowych. Zrobiliśmy kilka nurkowań z czego jedno na 60m na „Parowcu”. Nurkowania udane i konfiguracja sidemount jak najbardziej nadaje się na Bałtyk wszystko jedno czy nurkujemy z łodzi czy z RIBa. O tym później. Dziś napisze o latarkach i dużym zdziwieniu …

Kilku tygodni temu dostaliśmy do reklamacji latarkę (firmy nie wymienię), która została kupiona u nas jakieś 10 miesięcy temu. Uszkodzenie polegało na tym ,że urządzenie raz włączone działało do wyczerpania baterii. Wysyłając produkt do producenta opisaliśmy całą sprawę. Po tygodniu dostaliśmy latarkę naprawioną bez żadnej faktury ani informacji zwrotnej. Z radością oddaliśmy latarkę klientowi. W kolejnym tygodniu otrzymałem informację, że została wystawiona faktura Vat na 50zł brutto za naprawę latarki , bo naprawa nie podlegała gwarancji. Trochę mnie to zdziwiło. Latarkę wysyłał mój pracownik, który ma swój mail i to on załatwiał sprawę. Jak się okazało on nie dostał żadnej informacji.  „Troszkę” zirytował nas sposób załatwienia sprawy, więc zaczęliśmy drążyć temat.   Co się okazało:  latarkę kupiliśmy od jednego z centrów nurkowych, które zamykało się w 2012 roku. Latarka była nowa, szczerze mówiąc nie mieliśmy pojęcia jak długo leżała na półce. Faktem jest ,że była nowa i my sprzedaliśmy ją 10 miesięcy temu.  Latarka przestała działać prawidłowo. Producent nam określił ,że to uszkodzenie,  za które nie ponosi odpowiedzialności.  Z tego co wiem wiele latarek tej firmy miało właśnie tego typu problemy. Nawet przedstawicielka firmy przyznała , że owszem tak było,  ale to jest naprawa pogwarancyjna i tej naprawy nie obejmuje.

No cóż OK, wnioski wyciągnięte.

 I dziś (poniedziałek 5 sierpnia) otrzymujemy dwie wiadomości.

Pierwsza :

Jakiś czas temu jeden z naszych klientów zalał produkt firmy Light for me. Nawet nie wpadło nam do głowy,  aby go wysyłać  do naprawy, bo był w słabym stanie. Ale ostatnio robiąc porządki znaleźliśmy tą latarkę i wysłaliśmy do firmy Light for me  prosząc najpierw o wycenę naprawy (nauczeni doświadczeniem ;). Dziś otrzymujemy naprawioną latarkę , bez korespondencji . Bosman po sprawie z poprzedniego tygodnia zadzwonił do producenta i co usłyszał? „Nie ma faktury to znaczy ,że nie ma problemu i naprawa jest za free” – zaniemówił :).

Dobrze, że odzyskał głos,  bo przecież  musi sprzedawać sprzęt i doradzać zakupy Naszym klientom. 🙂

Druga:

Dwa tygodnie temu lecieliśmy do  Kas w  Turcji. Sprawdzałem  latarkę hid firmy Ammonite System. Jest to latarka,  którą kupiliśmy do Centrum ponad dwa lata temu i używamy ich systematycznie w każdy „nocny wtorek”( cykl letnich nocnych nurkowań) . Swoja drogą są to najdroższe latarki do wypożyczenia i trzeba się zapisać,  aby ją wypożyczyć. Ale wracając do sprawy, sprawdziłem jej poprawne działanie, zapakowałem do walizki ale w Turcji nie zadziałała. Co za pech. Na szczęście miałem  back up. Po powrocie wysyłaliśmy latarkę do producenta i dziś otrzymałem wiadomość:

„Wasza latarka  Hid14 jest naprawiona, pęknięte było złącze wewnątrz. Nie załączyliście gwarancji albo dowodu zakupu ale już trudno, w ramach dobrej dalszej współpracy naprawa gratis ;-)”

Latarkę kupiliśmy ponad dwa lata temu. Jest bardzo dużo eksploatowana w Centrum Nurkowania.  Nie sadzę abyśmy byli mega sprzedawcą Ammonite System i zasłużyli na specjalne traktowanie. Sądzę ,że tak wygląda systemowe podejście do klienta.

Zatem serdecznie polecam używanie latarek firm Light for me i Ammonite System, bo są to firmy które poważnie traktują swoich klientów, (sprzedawców) i biorą pełną odpowiedzialność za to co produkują.

W ten weekend 8-10 sierpnia  będziemy mieli przyjemność testować najnowsze wyroby

 

Ammonite System

 

W piątek , sobotę i niedziele nurkujemy nocą.(kliknij na link po szczegóły)

Zapisy Łukasz Albert  mail: bosman@krokodyle.com.pl lub 668 490 576

Zapraszamy

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Dylemat

Dylemat

Nurkuje od „kilku” lat. Ostatnie moje „odkrycia” to Sidemount i Rebreathery.
Sidemount’em zacząłem zajmować się tak naprawdę przypadkiem, zainspirowany nową pasją mojego pracownika. Kiedy poczytałem więcej o konfiguracji bocznej doszedłem do wniosku, że warto poznać ten system, ucząc się od najlepszych, bo może się przydać do nurkowań jaskiniowych – a to coś co lubię najbardziej. Kurs zrobiłem na Malcie u Steva Martina i … poczułem bluesa. Sidemnount uważam za najlepszy sposób nurkowania technicznego i rekreacyjnego. Napisałem nawet artykuł do Bluelife.pl na temat mojego nurkowania w tej konfiguracji, ale jakoś do dziś nie mogę tego tekstu odszukać na stronie Bluelife.pl. Tak naprawdę z nurkowań Sidemount został mi do zrobienia Bałtyk. Chciałbym w tej konfiguracji (czyli 4 butle) wykonać kilka nurkowań w Bałtyku z łodzi i sprawdzić jak to faktycznie działa. Myślę ,że w połowie lipca będę mógł coś ciekawego o tym napisać. Zimowy Siedemount’owy plan wyjazdowy na Bałtyk nie wypalił, bo wcześniej miałem przyjemność zrobić kolejny kurs u Krzysztofa Starnawskiego i nabyć Rebreather. Mimo, że wykonałem już kilkanaście nurkowań na jednostce, nadal nie czuje swobody. Nie chodzi tu o swobodę nurkowania, bo czuję się dobrze i bezpiecznie, ale o swobodę poruszania się pod wodą – jaką daje Sidemount- przepinasz butle i płyniesz do przodu i wpływasz gdzie chcesz . Reb – ogranicza ruchy głową, bo są dwa węże , ustnik, który trzeba dobrze trzymać ustami, bo obieg zamknięty staje się obiegiem bulgoczącym. Kolejna sprawa to wpływanie w przestrzenie zamknięte, co dość mocno utrudnia Reb, bo podobnie jak w Twinie nie wszędzie wpłyniesz, a do tego masz dwa węże i dość dużo na plecach. To moje spostrzeżenia po pierwszych rebreatcherowych nurkowaniach wrakowych. Z pewnością należy też wymienić plusy – pierwszy- że prawie nie przejmuję się zawartością gazów w 3 litrowych butlach, a drugi – że oddycham ciepłym gazem. Na razie nurkuję do 40 metrów. Uważam, że najpierw trzeba dobrze nauczyć się A, aby bezpiecznie pójść do B, choć ostatnio to dość niepopularne wśród Rebreatherów. Obecnie ludzie kariery robią oszałamiające, a pierdoły piszą na forach okrutne , bo teraz w nurkowaniu liczy się niestety kreatywność nie WIEDZA, UMIEJĘTNOŚCI I DOŚWIADCZENIE. Dlatego doszedłem do wniosku ,że warto zrobić porównanie nurkowania na REBREATHERZE do SYSTEMU SIDEMOUNT.
W pierwszej chwili zestawienie może wydawać się zupełnie bezsensowne, nie mniej jednak postaram się nakreślić krótko o co mi chodzi. Nurkowanie rekreacyjne jest nurkowaniem bezdekompresyjnym wobec czego wszystko jedno czy używamy Reba czy EAN32 to czas przebywania pod wodą jest mniej więcej taki sam. Dlaczego porównanie SM do Reba? Bo można powiedzieć, że mamy podobny zapas gazów patrząc na czas ich zużycia oraz możliwości wapna, a także ludzkiego organizmu.
W zasadzie Rebreathery tak intensywnie zaczęły się rozwijać ze względu na możliwość dłuższego przebywania pod wodą, krótszą dekompresję i …. koszty nurkowania.
Porównanie:
Reb jest mniej mobilny , mniej wygodny i wymaga dodatkowych procedur przed i po nurkowaniu, czego zupełnie nie wymaga Sidemount, po za standardowym sprawdzeniem się przed nurkowaniem.
Do Reba zawsze musisz zabrać wapno,(nie wszyscy jeszcze na świecie wiedzą co to jest)
Waga Reba( około 45 kg) – dodatkowy wydatek , przy transporcie podczas podróży w odlegle miejsca np. Egipt , Indonezja przy Sidemount nie ma tego problemu ( waga około 13-14 kg) , a i aluminiowe butle (najbardziej popularne) są dostępne niemal wszędzie na świecie ( na stalowych też da się wykonać nurkowanie).
Poniżej przedstawiam zestawienie kosztów dwóch Rebreatherów:
– pierwszy to Rebreather rekreacyjny (choć już wiadomo od tygodnia oficjalnie, że jest opcja na 60 metrów) – drugi to Rebreather używany do głębokich nurkowań przez rekordzistę świata w tej dziedzinie (Krzysztofa Starnawskiego www.dualrebreather.com)
Do porównania z Sidemount wybrałem najdroższą uprząż (Razor) i dość drogi zestaw automatów (nie najdroższy , bo istnieją jeszcze automaty Atomic Aquatics T2x Titan ).
Porównanie będzie dotyczyło kosztów zakupu ( gdzie różnica jest oczywista) oraz przede wszystkim kosztów użytkowania i nurkowania.
Legenda:
* cena jednego nurkowania bezdekompresyjnego
*** cena jednego nurkowania zgodnie z zaleceniami producenta

Reb rekreacyjny (bez worka i płyty)

Używany, uważany za dobry bez CE 🙂 (bez worka i płyty)

 

Zestaw w wersji na bogato 🙂

Koszt zakupu

27000

Koszt zakupu

25000

W zestawieniu  (Razor , 2 butla 11,1 z zaworami, zestaw Scubapro A700MK25 z manometrami Scubapro)

10675

Koszty stałe średnio za nurkowanie

 

Koszty stałe średnio za nurkowanie

 

Koszty stałe średnio za nurkowanie

 

4L powietrze *

1,4

3L powietrze*

1

EAN 32

20

4L tlen*

8

3L tlen*

9

Serwis kit* + serwis

7,5

Serwis kit i serwis automatów

2,9

Serwis kit i serwis automatów i sprzętu

5,08

Wapno

Wapno (zestaw set)

Wapno zasypywane

Wapno zasypywane*

18,4

 

 

64,3

22,05

 

 

czujniki tlenowe***

2,9

2,9

czujniki tlenowe***

4,35

 

 

Dezynfekcja

4

4

Dezynfekcja

4

 

 

zasilanie kompów

ładowarka

ładowarka

zasilanie kompów

6 zł

 

0,50 zł

Suma

88,1

45,85

 

41,65

 

25,08

 

Wnioski nasuwają się same. Szczerze pisząc nawet nie zdawałem sobie sprawy, że koszty nurkowania na Rebreatherze są tak wysokie. Aby obraz tego zestawienia był jeszcze bardziej rzeczywisty powinno doliczyć się badanie techniczne butli, które odbywa się co dwa lata, ale w tym przypadku można to pominąć , bo w każdym zestawie są po dwie, a cena badania czy małej czy dużej jest taka sama.
Nurkowanie na Rebreatherze to bardzo droga sprawa , w skrajnych wypadkach jest prawie 3 razy droższe od nurkowania na Sidemouncie, nie wspominając o zwykłym nurkowaniu rekreacyjnym, ale nie o tym miało być.
Jeżeli dodamy różnicę w cenie zakupów to jeszcze dodatkowo mamy 650 nurkowań free. Hmm…
Jednym słowem Reb do nurkowań rekreacyjnych to bardzo droga zabawka, która cały czas wymaga od nas dodatkowych procedur. Oznacza to ,że płacimy więcej i mamy więcej do roboty . Jak znajdę chwilę to policzę jak to się przedstawia przy znurkowaniach technicznych. Mam nadzieję, że lepiej , bo jednostkę już mam 

Niebawem następny wpis…. o nurkowaniu w konfiguracji SIDEMOUNT na Bałtyku.

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarze